Cięty język, charknięcie miłości i samo życie, czyli 'Bezczelna'

 "Bezczelna", Martyna Kubacka



Czy ta okładka nie zachwyca? Jest ostra, z pazurem, kusi kolorem oraz obiecuję świetną historię. To tyle w kwestii okładki. Naprawdę, strasznie mi się podoba! Nawet pasuje do tytułu, bo jest równie bezczelna, co tytułowa bohaterka. Jeśli okładka może być bezczelna, ale ta wydaje się być, nie uważacie?

Bądźmy bezczelne, bądźmy wredne, walczmy o swoje i nie dawajmy się łatwym tekstom. Chcesz? To bierz. Klniesz? To z przytupem. Walczysz? Jeśli tak, to całym sercem.  Świat czeka na odkrycie, a miłość, ukochana praca i spokój są na wyciągnięcie ręki. Sięgnij, chwyć i uciekaj, bo wiele jest harpii, którym nie w smak twój sukces. Sarkazm nie zawsze oznacza idiotyzm i brak wychowania, to często mur obronny. Jednak na każdy mur znajdzie się odpowiedni taran w postaci ukochanej osoby i bliskich. Trzymaj ich blisko, a miłość może nadejść w najmniej oczekiwanym momencie. Uderzyć cię w twarz, zapchać nos i podrażnić oczy, ale to wszystko tylko po to, abyś zrozumiała, że to ona. Krzyknie, charknie i tupnie, a ty nie nokautuj jej od razu. Daj jej szansę. Nawet najbardziej Bezczelne osoby jej potrzebują. Miłości w sensie.

Powiem szczerze, że miałam trochę inne wyobrażenie o tej książce. Może nie tyle oczekiwałam "więcej", ale w moim umyśle utrzymywała się inna koncepcja. Ale nie zawiodłam się! O nie, nie! Zdecydowanie bardzo dobra pozycja. Lekka, szybko się czyta i z dużym humorem. Śmiałam się prawie cały czas. Problemy bohaterki są prawdziwe i dokładnie takie, jakie może mieć osoba wstępująca w dorosłe życie.
Bezczelna jest dokładnie taka - bezczelna. Czytelnik od pierwszych stron zaprzyjaźnia się z dziewczyną i daje pochłonąć się książkowej rzeczywistości. Nie ma tam udziwnień, nieprawdopodobnych sytuacji i głupich, patetycznych dialogów. Samo życie, jak to się mówi. Czasem brutalne, trochę zakręcone i niepewne, ale za to cenione jeszcze bardziej, takie jakie jest.

Całkiem oczekiwane zwroty akcji. Nie zostałam zaskoczona przez brawurowe, niekonwencjonalne pomysły autorki. Jednak pyskata, krnąbrna, ale kochana Magda (główna bohaterka) wynagradza każdy uszczerbek, których jest niewiele, z nawiązką.

Polecam!

Wyzwanie 2015 - 16/50

Kryśka

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę i jestem nią oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy, kto ją przeczyta będzie oczarowany :D

      Usuń

Back
to top