Soki, napary, nalewki, czyli 'Zielony detoks'

"Zielony detoks", Zbigniew T. Nowak

PRZEDPREMIEROWO


Dlaczego?


Ten okres w ciągu roku, kiedy nie muszę wybierać pomiędzy lekko nieświeżym ziemniakiem a przywiędłą kapustą, zasługuje na upamiętnienie. Codziennie rano, w południe i wieczorem sięgam po najróżniejsze warzywa i owoce. Właśnie teraz moja wyobraźnia kulinarna nie ma granic, ponieważ mogę wybierać w nieprzebranych dobrach, które oferuje natura.

Od zawsze wiadomo, że warzywa i owoce to samo zdrowie, ale czy wiemy dlaczego?

Od wielu lat nurtuje mnie, co właściwie ma w sobie specjalnego to kolorowe, odrzucone przez dzieci jedzenie. Jakie substancje gwarantują osławione "lecznicze" działanie? Czy jedne warzywa są zdrowsze od drugich? Czy fakt, że z niczym nie należy przesadzać, dotyczy również owoców?

"Zielony detoks" okazał się książką, która przyszła do mnie w najlepszym możliwym momencie.


Soki, napary, nalewki


Niewielu jest ludzi na świecie, którzy naprawdę zgłębili specyfikę i skład tego, co trafia do ich żołądków. W dzisiejszych czasach coraz mniej troszczymy się o to, czy nasze jedzenie nie wyhoduje za chwilę nóżek i nie odejdzie w ramach protestu. Ilość konserwantów, które pochłaniamy i substancji polepszających jest niewyobrażalna. Jednocześnie jest to nieuniknione. Tak samo jak spożywanie produktów zmodyfikowanych genetycznie.

Nasz świat opiera się na chwiejnych, bardzo niezdrowych fundamentach. Z każdej strony jesteśmy bombardowani - dosłownie - sprzecznymi i agresywnymi reklamami.
Jest to niekończący się ciąg. Najpierw widzimy niezdrowe jedzenie, następnie herbatki oczyszczające, odchudzające i leki na nadciśnienie, by swoją podróż zakończyć bogatym, najbardziej nieprawdopodobnym wyborem rzekomo zdrowych produktów.

Tymczasem wystarczy rozejrzeć się po własnym ogródku lub wyjechać na wieś.
Jedzenie i leki mamy pod ręką w najczystszej, nieprzetworzonej formie.

"Zielony detoks" oferuje szesnaście roślin - tych pospolitych i bardziej wymyślnych - które ułatwią nam życie i uczynią je zdrowszym.


Znajdziesz łatwiej


Autor każdą roślinę starannie analizuje i rozkłada na czynniki pierwsze. Ocenia ją pod względem przydatności w walce z chorobami, które mogą dotknąć każdego z nas i uważane są za cywilizacyjne. 

Porusza temat na czasie i robi to w sposób, który daje nadzieję na umknięcie przedwczesnej utracie sprawności.
Przeciwko chorobom wystawia niezłomnych i naturalnych przeciwników.
Każdy akapit poparty jest odpowiednimi faktami i danymi, które dają czytelnikowi wgląd w jego organizm. Zaczynamy rozumieć, co jest przyczyną chorób i jak im przeciwdziałać domowymi, sprawdzonymi i przede wszystkim smacznymi sposobami.

Pan Nowak spokojnie, rozważnie tłumaczy czytelnikowi działanie poszczególnych substancji. Jednocześnie uważa, by informacje podawać stopniowo i w przystępnej formie.

W książce znajdziemy także przepisy na najróżniejsze przetwory i frykasy - szczegółowo opisane i zanalizowane pod względem pożyteczności dla naszego zdrowia.


Domowy podręcznik


"Zielony detoks" jest książką, którą warto mieć w domowej biblioteczce. Zawarta w niej wiedza i rady o nieopisanej wartości pozwolą nam produktywnie i mądrze wykorzystać dary, które oferuje nam ziemia.

Ta pozycja z czasem może stać się naszym domowym podręcznikiem, który zawsze mamy pod ręką.


Książka przeczytana i zrecenzowana dzięki uprzejmości portalu BookHunter.pl i Wydawnictwa Fronda
Dziękuję :)
Recenzja jest w całości moją subiektywną opinią.




Kryśka

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Back
to top